Wyniki konkursu na Depresyjny Limeryk Antydepresyjny
2009-01-30
W dniu 24 stycznia 2009 roku jury konkursu na Depresyjny Limeryk Antydepresyjny
w składzie:
Andrzej Trzaska – przewodniczący,
Bogusław Jackowski – przewodniczący,
Katarzyna Burakowska – sekretarz,
po wnikliwym przeanalizowaniu nadesłanego obfitego materiału limerycznego
zdecydowało przydzielić trzy równorzędne pierwsze nagrody, bez podania przyczyn,
ale z uzasadnieniem:
· Pani Annie Kwiatkowskiej za całokształt nadesłanej twórczości, w szczególności za limeryk antydepresyjno-depresyjny o wydźwięku prorodzinnym:
Bezsilna zona ze wsi Mała
Trafić do serca męża chciała.
Trafiła nożem.
Mogło być gorzej.
Pod ręką wszak siekierę miała.
· Panu Tomaszowi Grabowskiemu za całokształt nadesłanej twórczości, w szczególności za limeryk depresyjno-antydepresyjny o wydźwięku lokalnym:
Poszła fama przy helskim akwenie,
Że widziano tam wielkie walenie.
Gawiedź licznie się tłoczy –
czy olbrzymów nie zoczy?
Lecz ujrzeli już tylko tulenie...
· Panu Adamowi Okońskiemu za całokształt nadesłanej twórczości, w szczególności za limeryk depresyjno-antydepresyjny o wydźwięku filozoficznym:
Obywatel Wołodia z Workuty
Cały wieczór chodził jak struty,
Aż z towarzyszką Zofią
Zajęli się filozofią:
„Sonia skocz po dwa absoluty”.
Nagrodę specjalna za zwięzłość, lapidarność i lakoniczność panu podpisującemu się godłem SJO
Zima trzyma,
Śniegu ni ma...
Wezmę flaszę:
Zdrowie Wasze!
Ktoś przetrzyma.
Poza tym jury bez podania przyczyn i bez cytowania zapragnęło nagrodzić najaktywniejszych, do przybycia włącznie, uczestników konkursu:
Zdzisława Straburzyńskiego, Tadeusza Szeflera oraz Henryka Wądołowskiego.
Ponadto bez podania przyczyn i bez nagród jury zdecydowało się zacytować garść wyróżnionych limeryków:
***
Przy brydżyku rzekł J. Korwin Mikke:
– „Proponuję szlemika grać w pikke!”
– „Wszakże mówi się 'w piki'.
W to się robi szlemiki!”
– „Lecz nie gdy rymi się limerykkę!”
Lime Eric
***
Mówiła raz Wala z Walencji:
„Mojemu mężowi brak potencji”.
Lecz o tym nie wiedziała,
Że inna Wala z nim sypiała.
Oto przykład ambiwalencji.
Janusz Damrat
***
Limeryk pisaną jest hecą –
Latka przyjemniej z nim lecą –
Więc gdy czasem jest mi ponuro,
Wbrew gęsi wyrywam jej pióro
I piszę sobie byle co!
Wiesław Zieliński
Atrybut Neptuna
Odkąd w Gdańsku pewna pani ujrzała
U Neptuna spory atrybut ciała,
Sądząc, że to od wilgoci,
Męża w wannie ciągle moczy.
Skutek odwrotny ta terapia dała.
Zbigniew Szymański
© 2007 Strony Internetowe Klubu Winda Gdańsk są obsługowane przez CMS e-walk